Ostatnio pokazywałam Wam swoje pierwsze szydełkowe gwiazdki i aniołka, dzisiaj ciąg dalszy:-) Święta tuż, tuż, a wbrew pozorom takie maleństwa zajmują sporo czasu! Samo zrobienie jak dla mnie początkującej to już wyzwanie, tym bardziej, że robię nie z kordonka tylko z moich zapasów włóczkowych i muszę wziąć dwie nitki, żeby była odpowiednia grubość. No i tu zaczyna się mały problemik, bo trzeba uważać żeby zawsze dwie nitki złapać, a niestety czasami jedna gdzieś ucieka spryciula:-))) A teraz zdjęcia tych moich wypocin...
Powstała też aniołkowa zakładeczka do książki ...
Kilka z nich będzie prezencikiem dla bardzo miłej blogowej koleżanki:-) Mam nadzieję, że się ucieszy:-) Oprócz szydełkowych prac pokażę Wam jeszcze bombki, które nauczyłam się robić w dzieciństwie, czyli dawno temu:-))) Myślę, że niektóre z Was też pamiętają te bombki. Mi one się bardzo podobają, a ponieważ są robione z cienkiej bibułki i zawsze jakaś się zniszczy, albo komuś podaruję, to co roku dorabiam kilka:-) A poniżej niektóre z nich:
bordowo-złota, końce zrobione brokatem
granatowo-srebrna
kolorowa
i fioletowa
Oczywiście kolory można dowolne zrobić-według upodobań i kolorystyki choinki. Ja jestem zwolenniczką kolorowych choinek!!! Moim zdaniem są one cieplejsze i bardziej nastrojowe, jeśli tak można powiedzieć o choinkach:-) No i oczywiście musi być żywa choinka, a nie sztuczna! Jedno, czy dwukolorowe są dla mnie takie jakieś oficjalne, służbowe - w bankach, czy sklepach mogą być i są bardzo ładne nie przeczę, ale w domu tylko kolorowa! A co Wy na ten temat sądzicie?
Dziękuję za komentarze i odwiedzinki, które są bardzo budujące:-)))
Witam też cieplutko Mikę - moją nową obserwatorkę! Pomalutku Was przybywa:-)))
Pozdrawiam cieplutko, Beata:-)