wtorek, 12 listopada 2013

Słodkości...

        Dość długo mnie nie było:-/ Kilka spraw się na to złożyło. Przede wszystkim notoryczny brak czasu, mąż w domu :-))), oraz problemy zdrowotne. Czasu wciąż brak, mąż wyjechał, a zapalenie mięśni barku powoli mija. Z tym barkiem to naprawdę miałam pecha! Dopiero co znalazłam pracę po ośmiu miesiącach i co? Trzy  dni popracowałam, rano wstaję i boli mnie ręka! Do wieczora było coraz gorzej:-/ W nocy jechałam na pogotowie, bo już z bólu nie mogłam. No ale dali mi tylko zastrzyk przeciwbólowy:-/ Sobota i niedziela przede mną, więc było ciężko, bo dopiero w poniedziałek mogłam pójść do lekarza! Po usg i rezonansie okazało się, że mam zapalenie mięśni barku i zwapnienia. No tak, człowiek po czterdziestce to już się robi wapno:-))) Dzięki tabletkom jest już w miarę ok. Teraz chodzę na rehabilitację i potrzeba czasu:-) Ale praca przeszła bokiem, a zapowiadało się tak fajnie:-/ Muszę teraz wydobrzeć i od nowa zacząć czegoś szukać. Dość już narzekania!
       Wczoraj mój starszy syn miał imieniny, więc trzeba było coś zrobić do kawki. Podaję Wam przepisiki na obydwa ciasta, może komuś przypadnie do gustu:-) Pierwsze dla lubiących ciasta z masą budyniową, szybkie, łatwe, bez pieczenia.

KRAKERSOWIEC

3 paczki krakersów solonych Lajkonik
1 l mleka
6 kopiastych łyżek mąki pszennej
4 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej
2 kostki masła- 400g w temperaturze pokojowej
olejek migdałowy
polewa czekoladowa
kokos do posypania

         Odlać 1 szkl mleka i rozrobić w niej mąkę pszenną i ziemniaczaną. Resztę mleka zagotować z cukrem, dodać mleko z mąkami i na małym gazie mieszać do uzyskania budyniu. Odstawić do ostudzenia. Masło utrzeć mikserem i cały czas miksując dodawać po jednej łyżce budyniu do uzyskania jednolitej masy. Dodać olejek. Na standardowej blaszce rozłożyć warstwę krakersów, na to rozsmarować 1/3 masy, znowu krakersy, masa, krakersy, masa i na koniec krakersy. Wierzch polać polewą czekoladową i posypać kokosem. A oto zdjęcie żeby narobić Wam apetytu:-)


Drugie dla lubiących makowe ciasta. Nie tradycyjny makowiec, ani strucla, tylko lekkie puszyste i wilgotne.

JABŁECZNIKO- MAKOWIEC

9 jaj
1/2 szkl cukru pudru
1 puszka masy makowej
2 łyżeczki proszku
200 g margaryny
4-5 łyżek kaszy mannej
1/2 kg jabłek startych na tarce o dużych oczkach

      Żółtka zmiksować z cukrem, dodać margarynę i utrzeć. Dodać kaszę manną, mak, proszek, jabłka, a na koniec ubite białka. Masa jest dość rzadka, ale taka ma być. Wylać na blachę i piec ok 1h 15 min w 180 stopniach.


     Zdjęcia robione na szybko i bez dekoracji, bo do tego to nie mam zdolności:-)
Oczywiście dziękuję Wam za wpisy i komentarze i całuję serdecznie!!!


28 komentarzy:

  1. Slodkie zyczenia dla solenizanta! Kochana zycie po 40-tce to dopiero sie zaczyna.........Pozdrowki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psychiczne może tak, ale z fizycznym jest gorzej:-)))

      Usuń
  2. Fakt, życie zaczyna się po 40-tce ale bliżej 50-tki jak się budzisz i cię nic nie boli, to się zastanawiasz na jakim świecie się obudziłaś :))) tym czy tamtym ;) Wspaniałe ciasta pokazałaś, mam tylko jedno pytanie - jakiej blaszki (wielkość, kształt, rozmiar) używasz do jabłeczniko - makowca? Serdeczne życzenia dla solenizanta i duuużo zdrówka dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka życzę! Ciasta bardzo apetyczne, aż ślinka leci :)) To drugie ciasto znam pod nazwą japońskie, może trochę inne proporcje, nie wiem, ale na pewno mak i jabłka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zaczynam mieć takie wrażenie: to a propos wapna.:( Ale nie dajmy się! Szybkiego wyzdrowienia życzę!:) Ciasta wyglądają niezwykle smakowicie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrówka życzę! Ciasta wyglądają apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, zdrowiej,zdrowiej i wracaj do sił.mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej, czego Ci życzę :)A ciasta wyglądają obłędnie. Ten z krakersów ciekawy i bez pieczenia..hmmm.Mniam. Dobrze, że wróciłaś.Łącze się z Tobą w bólu...zęba i szyji:):(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, już jest lepiej! Krakersowiec to jedno z moich ulubionych:-)

      Usuń
  7. Zdrowia Ci życzę, a choroba może dopaść nas w każdym wieku. Ciasta bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zgadza, niestety:-/ Nieważny wiek, płeć, czy status majątkowy!

      Usuń
  8. Oj bidulko!!!! Dbaj o siebie podczas tej nieobecności męża:))) Masaż by ci sie przydał... A placuszki wyglądaja bardzo smakowicie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, kochana to mamy podobnie...
    Takie niestety uroki wieku średniego... Trzeba tylko mieć nadzieję, że nie będzie gorzej i tego Ci życzę!
    Ja reflektuję na to ciasto z krakersami... Jaka wielkość jest tej formy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgubila mi sie gdzies blogierka RODZINNIE? Czy juz wyzdrowiala? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już dochodzę do siebie:-)
      Pozdrowionka:-)

      Usuń
  11. Ciacha pychotka, a tak ogólnie to zdrówka życzę pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  12. O- to samo ciasto z makiem i jabłuszkami robi moja mama:-) Jest bardzo wilgotne i smakuje nawet po kilku dniach:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego najlepszego dla syna . Ciasta pyszne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrowka zycze :))) Ciacha bardzo apetyczne...mniam :))))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  15. W końcu dotarłam.Beatko my imienin nie obchodzimy ale spóźnione życzenia dla Marcina.Bardzo spóźnione:)))A ciasta jak zawsze świetne.Bardzo,bardzo dziękuję za pleśniaka,rano już go nie było.Był niesamowity!!!A dżem z mirabelek jest do niego idealny,ja Twój schowałam na święta,żeby też zrobić pleśniaka według Twojego pomysłu.Na szczęście nikt nie wie gdzie on jest:)W przyszłym roku umówimy się na zbieranie śliweczek.My sobie usiądziemy przy kawce a nasi M i W będą zbierać mirabelki.A my tylko pokażemy a tu zbierajcie a tam zbierajcie.Możemy nawet sobie baciki zrobić:)Cieszę się,że lepiej już z ręką.Wyślę email w sprawie zegara:)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. I jeden i drugi wygląda wyśmienicie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam serdecznie,
    Chciałabym przedstawić dwie facebookowe zabawy. Mam nadzieję, że nagrody przypadną komuś do gustu i zechce się przyłączyć :) Ponieważ już niedługo święta, w jednej z tych zabaw do wygrania są książeczki dla dzieci o tematyce świątecznej. Wygrywają aż trzy osoby! W drugiej rozdawajce również wygrywają trzy osoby, za to nagrodami będzie wspaniała pamiątka w formie zdjęć w krysztale! Z całą pewnością warto wziąć udział. Zasady są niezwykle proste i w bardzo łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    A jeśli macie w domku jakąś małą księżniczkę to na Babylandii i dla niej znajdzie się ciekawa zabawa z pięknymi nagrodami :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajdują się blogi "Książeczki synka i córeczki" oraz "Babylandia". Banerki znajdują się na paskach bocznych. Klikając w nie traficie na te rozdawajki :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tych zabawach. Wiele takich osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby o niej pojęcia. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie...
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  18. No Ty się nie wygłupiaj!!
    Nie masz nic lepszego do roboty tylko chorować??
    Zdrowiej... zdrowiej jak najszybciej
    a jak w odwiedziny się do Ciebie wybiorę to zamawiam sobie takiego krakersowca ;-)))

    aaa... czy te słone lajkoniki nie gryza się ze słodkością czekolady??

    OdpowiedzUsuń